Kilka słów o XII i zaczynającym się XIII sezonie CW

XIII sezon2

Tym razem nietypowo, nie będziemy się rozwodzić jaki klan zajął które miejsce w eksperymentalnym XII-tym sezonie CW, podczas którego zmagania odbywały się w formacie 10 vs 10 i trwały krótko, bo od 12 sierpnia 2019 r. do 13 września 2019 r.

Jeżeli komuś zależy na tym, by sobie coś przypomnieć, jak to wyglądało w kontekście wyników, to zapraszamy tutaj.

O tym co się wydarzyło w tym okresie, warto jednak kilka słów napisać. Po pierwsze, nie każdemu pomysł się podobał, by rywalizować w formacie 10 vs 10. Ten tryb na dłuższą metę w systemie mapy globalnej i 100 osobowych klanów oraz dotychczasowych przyzwyczajeń większej racji bytu nie ma. Dobrze, że nie musimy się więcej męczyć w ten sposób. W XIII-tym sezonie CW wracamy do tradycyjnego modelu gry, tj. 15 vs 15. Takie starcia są zazwyczaj o wiele bardziej ciekawsze, a także potrafią być o wiele bardziej epickie. Zwiększają też szanse słabszych klanów na pokonanie silniejszego, więc o wiele bardziej balansują mapę globalną (strata 1 czy 2 czołgów jeszcze nie oznacza porażki). Jeśli ktoś z czytelników uważa inaczej nt. to zapraszamy do podzielenia się z nami swoją opinią udzielając komentarza pod niniejszym newsem.

Jeżeli chodzi o nasz klan, to udało się w tych rozgrywkach zarobić 169 975 golda, co w przeliczeniu daje prawie 5 500 golda na dzień. Niestety jeżeli chodzi o obligacje, które rozdaliśmy klanowiczom, to udało się dzięki klasyfikacji politycznej zdobyć jedynie 18 000 sztuk tego nominału. O ile jeśli chodzi o golda, to na miesiąc gry jest to wynik, który nas satysfakcjonuje, to jeśli chodzi o obligacje, to jest zdecydowanie za mało. Niestety WG najlepszym klanom wcale więcej tej nagrody nie zaoferowało. Jeśli nas pamięć nie myli, to chyba to było 30 000 obligacji dla najlepszego klanu w klasyfikacji politycznej, więc to naprawdę śmieszna kwota i marna zachęta, by starać się tutaj o wyższe lokaty.

Zasadniczo, co widać, rozgrywki CW mocno podupadły. Być może niektórzy z Was lubują się w rutynie, którą codziennie WoT oferuje, jednak nam to doskwiera. Obserwując to co się dzieje od n czasu, jak wielu graczy już odeszło od gry, zasadnym wydaje się zadanie pytania, co dalej? Czy najważniejsze rozgrywki klanowe mają się opierać o tzw. mapę globalną i jako ukoronowanie tych zmagań kampanie? Szczerze powiedziawszy, my mamy duże wątpliwości. Trzeba pamiętać, że wielu graczy, którzy z WoT-em spędzają regularnie czas od kilku lat (załóżmy w ciemno min. 3), to czuje już pewnego rodzaju zmęczenie czy zniechęcenie. Nas również ta monotonia dopadła, szczególnie było to widać w okresie wakacyjnym, kiedy frekwencja w prawie 100 osobowym klanie, jakim jest GE-PL potrafiła spaść do 20 czy raptem 30 kilku osób w godzinach wieczornych. Wakacje jednak dobiegły końca, zaczyna się rok akademicki, jesień, potem kilka zimowych miesięcy, jest okazja, by znowu coś więcej pograć w WoT-a, jednak czy ma to jeszcze jakiś większy sens? Czy rozgrywki CW są odpowiednią formą rywalizacji klanowej? Nagrody za udział są niezbyt atrakcyjne, szczególnie dla ludzi, którzy w tej grze przysłowiowo „zęby zjedli”. Niestety w tej materii ciągle nic nowego i fajnego się nie dzieje. Co gorsza, na horyzoncie nie widać, ani nie słychać nic pozytywnego w temacie zmian odnośnie tego formatu rozgrywek. Reasumując, WoT na poziomie rywalizacji klanowej/grupowej po prostu umiera. To już nie jest żadna hipoteza, ani zagadka, to fakt. Ten system rozgrywek musi przejść diametralną reformę, by co lepsi graczy chcieli tutaj jeszcze czas spędzać (pomijamy streamerów, tudzież Januszy bizensu, którzy na donejtach zarabiają na nowe słuchawki, mychę czy fotel gamingowy). Jedynym powodem, który obecnie trzyma ludzi przy tej zabawie, to chyba znajomości i relacje, które tutaj nawiązujemy, jeżeli tego by nie było, to klany kompletnie straciłyby rację bytu. To jeszcze ratuje WG przed upadkiem tego typu rozgrywek. Dla większości z nas, wydaje się, iż CW to obecnie tylko dodatek, a nie nagroda, czy wyzwanie, dla którego z ochotą jak niegdyś (kilka lat temu) stawaliśmy w szranki i konkury z innymi klanami. Lecz sama rywalizacja, by wygrywać, w gierce komputerowej, w której nagrodą jest wirtualna waluta, to zdecydowanie za mało…

I na koniec, jeszcze kilka słów o XIII-tym sezonie. Potrwa on niecałe 2 miesiące, tj. od 1 października do 17 listopada br. Jak już wspomnieliśmy, gramy ponownie 15 vs 15. Nagrody? Bez zmian, gold + jakieś śladowe ilości obligacji za wysoką lokatę klasyfikacji politycznej. Nadmienimy, że przed 1-wszym dniem rozgrywek, topowe klany dokonały już podziału mapy dla siebie. Wystarczy wylądować, a następnie zająć te prowincje, które między sobą ustaliliśmy. Słabsze klany ponownie będą musiały obejść się ze smakiem i pooglądać jak rywalizują, a właściwie to „lenią się” najlepsi na serwerze przysłowiowo farmiąc golda za praktycznie nic nie robienie. Czy narzekamy z tego powodu? Jak któryś kiedyś polityk powiedział: „sorry, ale taki mamy klimat…” nie my go jednak wymyśliliśmy, a WG – nasz klan po prostu dostosowuje się do warunków i zasad panujących w tego typu rozgrywkach. Nie jest to optymalne rozwiązanie, które uatrakcyjnia i zapewnia właściwe emocje oraz współzawodnictwo, dlatego w między czasie obmyślamy podejmując się oddolnej inicjatywy, jak w przyszłości tego typu zabawa mogłaby wyglądać? Pomysłów nam nie brakuje, wyobraźnia nas nie ogranicza, być może coś z tego co zaproponujemy niedługo po prostu przejdzie i w kolejnych sezonach/zawodach tego typu będziemy mogli Was poinformować, że ten pomysł wyszedł od nas. Czas pokaże, póki co „wracamy na ziemię” i zabieramy się za rozgrywki XIII-go sezonu CW. Mamy nadzieję, że „szybko” to zleci, a następne, którym będzie zapewne kampania, będzie tym, co jak to mówią – tygryski lubią najbardziej 🙂 .

Do następnego.

15

Zostaw komentarz

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

Facebook

YouTube